Kto się Kukizem urodził kanarkiem nie umrze.

Można powiedzieć, że wyszło euro z Kukiza.  Stwierdzić, że wyszło z niego szydło mogłoby naruszyć dobra osobiste pani Premier Beaty Szydło bo parafrazując inne znane porzekadło można powiedzieć, że kto się Kukizem urodził kanarkiem nie umrze.

Klub parlamentarny Kukiz’15 składał się z kilku frakcji ale sztandarowymi postaciami byli zawsze Kornel Morawicki czy Jerzy Jachnik.

Stwierdzenie, że Paweł Kukiz stał się “polityczną szmatą “padło dawno – jeszcze przed wyborami i dziś widać, jak owa polityczna szmata się drze i pęka wzdłuż pośpiesznych fastryg i widać  kto w tym klubie jest kim, a dokładniej- kto jest nikim.

 

 

Paweł Kukiz zamierzał wprowadzić do sejmu doborową ekipę,  a wyszło jak zawsze czyli, że ma przy sobie stadko “pinczerków”,  które jak Psy Stalina patrzy, na kogo padnie gniewne oko wodza. Czy można Jerzego Jachnika czy Kornela Morawieckiego nazwać pinczerkami? Pewnie nie ale to właśnie oni pokazali wilczy kieł i lwi pazur głosując w sprawie Trybunału Konstytucyjnego.  Do owej “watahy” dołączyli też  Józef Brynkus,  Anna Maria Siarkowska, Rafał Wójcikowski oraz Ireneusz Zyska.

Ale nie są to “rycerze w białej zbroi” przynajmniej jeśli chodzi o  Annę Marię Siarkowską, która zdaniem Andrzeja Kani “śliznęła” się do sejmu nie walcząc o sprawę JOW-ów i wskakując na listy kandydatów nie z ulicy ale z “teczki”.


 

Dwa lata temu przy okazji jednej ze spraw Elbląga napisałem wierszyk :

 

Dwa lata stoją po lotnisku resztki

Nie zajął się nimi ni mały ni wielki

Dziś głupota głupich pychą ich rozpiera

I  chcą dalej czekać – chyba na grom z nieba

 

 

Już się Dareczkowi stary sponsor wspomniał

Już Dareczek szczeka jak on intonował

Nie masz ci rozumu nie masz i rozwagi

Gdy głupiec w głupocie  nabiera  odwagi

 

 

Komu miejsc pracy w mieście zda się być aż  nadto

Temu  oczy trza wyjąć i wyczyścić szmatą

Kto głupi i tępy a szansy nie dostrzega

Tego pora pogonić – bez pracy ,  bez chleba

 

Gdy się skrytożercy wespół w zespół biorą

By się dorwać do koryt dziś najsłabszych bodą

Nikt kto uczciwy  szmaty tej nie poprze

Bo to szyld jest  nowy ale twarze podłe.                Blog

 

Wierszyk w znacznej mierze nadal aktualny – budynki, jakie zakupił Elbląg od jednej z przeniesionych jednostek nadal są wolne. “Szmata” Elbląskiego Komitetu Obywatelskiego jakby zdechła na wietrze i już nikt o niej w mieście nie pamięta. Ale jeden z tych, co pod tym sztandarem chcieli złamać elbląskie referendum, którego rocznica przypada akurat dziś, stoi wśród tych co się Kukiza “szmatą” okryć muszą.

 

Kiedy Grupa Referendalna “Wolny Elbląg” złożyła ponad 13 tysięcy podpisów za referendum, jej pełnomocnik Kazimierz Falkiewicz  wygłosił krótkie oświadczenie na tle tablicy ostrzegającej o śliskiej podłodze.

Na owej podłodze pośliznęli się lokalni politycy Platformy Obywatelskiej, zmieceni trzy lata temu ze swoich stołków i foteli.

Potem za Elblągiem poszła cała Polska łamiąc pewność siebie ex-P-Rezydenta Bronisława Komorowskiego, a potem spychając Platformę Obywatelską do defensywy.

 

Dziś, trzy lata po referendum pośliznął się Paweł Kukiz ,któremu działacze “Wolnego Elbląga” podziękowali za współpracę gdy sugerowano nam, że mamy zbierać poparcie dla list wyborczych przed ich ustaleniem.

Nie zgodziliśmy się na łamanie prawa wyborczego i zrezygnowaliśmy ze współpracy ze środowiskiem ludzi nierzetelnych. Dziś widać, że tak jak ostrzegaliśmy Grzegorza Nowaczyka i Donalda Tuska, tak słusznie oderwaliśmy się od kłamstw Pawła Kukiza na tyle szybko by dziś zachować twarz.

 

Mariusz Lewandowski Elbląg – Twierdza wolnego słowa.

 

 

 

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*